|
Organizm zdaje sobie sprawę, że nie
ma już węglowodanów które mógłby zamienić w energię, więc musi
znaleźć inne źródło - tłuszcz. I o to nam właśnie chodzi! Ten
proces zachodzi w stanie ketozy. Stan ten wystepuje wtedy gdy w wątrobie
nie ma glikogenu i zaczyna się produkcja ketonów (związki toksyczne
powstałe w wyniku spalania tłuszczy). Można sprawdzić ten stan używając
pasków do mierzenia zawartości ketonów w moczu - do nabycia w aptece
bez recepty, koszt ok. 20 zł.
Wymogi diety - od poniedziałku do
piątku.
Sentencja "pracuj inteligentie,
nie ciężej" zdobywa większego znaczenia niż podczas
jakiejkolwiek innej diety, którą do tej pory stosowałeś. Trzeba w pełni
zrozumieć co musisz zrobić aby zoptymalizować drogę do załozonego
celu. Nie można oczekiwać, że po prostu ucinamy wszystkie wegle w
diecie, trenujemy ciężko i gubimy tłuszcz. Jednakże jedną z
warjacji takiego założenia jest właśnie dieta CKD która stosowana
zgodnie z jej przykazaniami doporowadzi Cię do upragnionego celu.
Na początku musimy rozplanować dietę,
zapisz twoją suchą masę ciała, nie ogólną! Jeżeli np. ważysz
100kg i masz 20% tłuszczu zapisz 80kg, mnożymy to przez dwa i mamy
dzienną ilość białka w gramach które musisz spożywać. Resztę
twoich kalorii stanowić będą tłuszcze. Tu własnie jest ten
"paradoks", musisz jesć tłuszcz żeby splać tłuszcz, nie
ma innego wyjścia Samopoczucie na takiej diecie jest wspaniałe, choć
pierwsze dni (nawet do 5-7 dni) moga być trudne. Obnizony poziom cukru
we krwi, ogólne osłabienie i złe samopoczucie mogą dać ci się w
znaki, choć nie muszą, wszystko zależy od organizmu. U mnie tylko
pierwszy dzień jest cięzki, potem już z górki. Będzie cię nękać
mniejsze uczucie głodu - jeżeli w ogóle, wyeliminowanie insuliny i
obniżenie poziomu glukozy we krwii spowoduje, że hormony spalające tłuszcz
będą robić co do nich należy.
Więc ile tego tluszczu?
Zaleca się zaczynanie z deficytem
wynoszącym ok. 500 kalorii. Jeżeli nie wiesz ile wynosi Twoje
zapotrzebowanie, przeważnie jest to waga ciała razy 30 wyrazone w
kaloriach. Skoro ważysz 100 kg twoje zapotrzebowanie wynosi 3000
kalorii, odejmując od tego 500 kalorii i 640 kalorii które dostarczasz
z białka, pozostaje 1860 kalorii na tłuszcze. Oczywiście każdy
organizm jest inny, jeżeli nie będziesz mógł wejść w ketozę
znaczy, że białka jest troszkę zbyt dużo, a tłuszczy za mało,
trzeba wsłuchać sie w swój organizm. Pamiętaj, że nie można
przesadzać z białkiem ponieważ może zostać ono przekształcone na
glukozę i wyjście z ketozy gotowe. Ogólna ilość przyjmowanych węglowodanów
nie powinna przekraczać 20 gram dziennie, co jest dosyć trudne do
utrzymania. Dokładnie liczcie z kalkulatorem w ręku.
Weekend - ładownie weglowodanami.
Jako że glikogen jest głównym źródłem
dla naszych mięśni, nie możemy po prostu zlikwidować wszystkich jego
zapasów i ćwiczyć do woli. Musimy go co jakiś czas uzupełniać. Twóje
półtora dnia wolnego pozwala zrobić dwie rzeczy. Musisz wynagrodzić
sobie 5 dni bez weglowodanów, czyli jeszcz prawie wszystko to na co
masz ochotę, spagetti, pizze, lody wszystko co ma węgiel jest na wagę
złota. Druga to taka, że wysoki poziom insuliny pozwoli wypełnić mięśnie
glikogenem i będziesz miał energię na nastepny tydzień treningu.
Twóje ładowanie powiino zacząć się
w piątek wieczorem i trwać przez całą sobotę do północy. Teraz
musisz okreslić ile potrzeba tych węglowodanów. Niektórzy będa tymi
szcześliwcami, że będą mogli jeść dosłownie co chcą i nie
przejmować się wyliczeniami, ale skupmy się na przeciętnej osobie.
Zaleca się ok. 10-12 gram weglowodanów na kg SUCHEJ masy. 100 gram
tych wegli powinno być przyjęte po treningu w piatek zrobionym
najlepiej wieczorem (tym zajmiemy się w punkie dotyczącym treningu)
razem z szybko działającą serwatką w ilości 50 gram (stosunek 2:1,
można trochę zmieniać ilość). Następnego dnia pochłaniamy jakieś
700 gram węgli, wraz z niezmienną ilością białka czyli 160 gram.
Pytanie a co z tłuszczem? Czy nie wspominałeś czasem o pizzy?
Przez pierwsze 24-30 godzin ładowania
organizm będzie wykorzystywał wszystkie weglowodany do uzupełniania
glikogenu, białko do budowy, a tluszcz do energii. Jednakże ten tłuszcz
wyrażony w gramach niech nie przekracza Twojej wagi ciała. Jeżeli ktoś
nie chce nie musi robić ładowania co 5 dni, może robić np. nawet co
10, wszystko zależy od samego ciebie, od sampoczucia itd, niektórzy
robią to raz na dwa tygodnie, ale jeżeli chcesz utrzymać jak najwięcej
mięśni ładuj co 5-6 dni.
Tak więc od niedzieli do piątku cały
dzień jemy tłuszcz i białko z wyjątkiem dni treningowych gdzie po
treningu spożywamy tylko białko bez tłuszczu (w piątek razem z węglowodanami),
które musimy przyswoić najszybciej jak możemy.
W piątek po południu zjedz przed
treningiem jakieś dwa owoce. To przygotuje wątrobę i mięśnie do ładowania
węglem i da ci troszkę energii na ten ostatni w tygodniu trening, który
musisz wykonać. Później od piątku do soboty wieczór jedz
weglowodany, i mam tu na myśli JEDZENIE a nie jedzenie!
Trening na diecie CKD.
Powstaje pytanie, jak zoptymalizować
trening aby zminimalizować spadki mieśni i trzymać wyski metabolizm
poczas diety? Zanim do tego przejdziemy musimy wiedzieć, że jest jedna
rzecz którzą musimy zrobić, i jedna rzecz której nie możemy zrobić.
Po pierwsze objętość treningu musi
być niższa niż podczas zwykłego programu. Przetrenowanie jest
prawdopodobnie zabójcą numer jeden dla motywacji, zwiększa katabolizm
i powoduje mniejsze spadki tłuszczu.
Po drugie trzeba rozwiać mity o
mniejszych ciężarach i dużej ilości powtórzeń na rzeźbę.
Wyciskasz 120kg i musisz nadal wyciskać 120 kg aby utrzymać ten sam mięsień!
Jeżeli już mamy ustalone dwie
naczelne zasady treningu możemy przejść do konkretnego programu. W
poniedziałki i wtorki będziemy robić słabsze grupy mieśniowe, w środy
i czwartki odpoczynek lub trening aerobowy, w czwartek wieczorem mocne
grupy jak mięśnie nóg, a w piątki przeplataniec poniedziałku i
wtorku.
Podsumowanie.
Dieta ta jest jedną z najlepszych na
spalanie tłuszczu. Ma sens, działa i nie jest trudna w stosowaniu -
choć niektórym może się taka wydawać. Wystarczy być tylko
zmotywowanym i skoncentrować się na celu.
Możesz rozkoszować się polędwicą
smażoną na maśle z roztopionym żółtym serem i majonezem, smażonym
łososiem w śmietanie czy jajecznicą na boczku. Jest to pyszne tłuste
jedzenie które pozwoli ci....schudnać
Żródło: www.fbb.pl |